buyfyn

Spokojne finanse zaczynają się w domu

← Aktualności
Budżet domowy

Arkusz budżetowy bez tajemnic: pojęcia, które warto znać

Wyjaśniam prostymi słowami kilka pojęć z arkusza budżetowego: kategorię, limit, saldo i rozliczenie miesiąca, tak jak używamy ich na zajęciach i w domu.

Marcin Wasilewski

5 min czytania

Arkusz budżetowy bez tajemnic: pojęcia, które warto znać

Dlaczego arkusz ma swój język

Na pierwszych zajęciach z arkuszami często słyszę to samo: wiem, ile zarabiam i ile wydaję, ale gubię się w nazwach. Kategoria, limit, saldo, rozliczenie. Brzmi jak język księgowych, a w praktyce chodzi o cztery proste ruchy, które każdy robi w głowie, tylko bez zapisu.

Dlatego zaczynamy od słownika. Kiedy wszyscy w grupie rozumieją te same słowa, arkusz przestaje być tabelą do wypełnienia z poczucia obowiązku, a staje się narzędziem, do którego chętnie się wraca. Drukowane i cyfrowe arkusze, których używamy w sali i które uczestnicy zabierają do domu, mają ten sam układ, więc nazwy są wszędzie takie same.

W tym tekście omawiam pojęcia po kolei, tak jak pojawiają się w pracy nad miesięcznym budżetem. Nie musi Pan ani Pani znać ich wcześniej. Wystarczy kartka, długopis i gotowość do zapisania, na co naprawdę idą pieniądze.

Kategoria: do jakiej szuflady trafia wydatek

Kategoria to nazwa grupy wydatków, na przykład jedzenie, mieszkanie, dojazdy, dzieci albo drobne przyjemności. Chodzi o to, żeby każdy zapisany wydatek miał swoje miejsce i żeby po miesiącu dało się zobaczyć, gdzie pieniądze się zatrzymują.

Najczęstszy błąd to zbyt wiele kategorii. Kto zaczyna od dwudziestu pozycji, po tygodniu przestaje je prowadzić. W naszych arkuszach jest ich kilkanaście i można je łączyć, a puste zostawić bez wypełniania.

Drugi błąd to kategoria zwana różne, do której wpada wszystko, czego nie chce się opisywać. Jeśli w niej ląduje więcej niż co dziesiąty wydatek, warto ją rozbić i nazwać to, co się tam ukrywa. Zwykle okazuje się, że to kilka powtarzalnych drobiazgów.

  • Zaczynamy od kilku kategorii, a nie od kilkunastu
  • Wydatek zapisujemy tam, gdzie szukalibyśmy go sami
  • Pozycja różne nie powinna rosnąć szybciej niż reszta

Limit: umowa z samym sobą

Limit to kwota, którą na miesiąc przeznaczamy na daną kategorię. Nie jest karą ani zakazem. To raczej umowa z samym sobą, spisana z wyprzedzeniem, kiedy głowa jest spokojna, a nie w sklepie, gdy kusi promocja.

Limity ustalamy na podstawie tego, co faktycznie wydawano w poprzednich miesiącach, nie na podstawie dobrych chęci. Jeśli na jedzenie szło regularnie tyle samo, nie ma sensu wpisywać połowy tej kwoty, bo po dwóch tygodniach arkusz będzie na czerwono, a motywacja zniknie.

Na zajęciach pokazuję, jak poprawiać limity po pierwszym miesiącu. To normalne, że trzeba je przesunąć. Dobry limit to taki, który da się utrzymać bez poczucia, że ciągle się z czymś walczy, i który zostawia odrobinę miejsca na zwykłe, nieplanowane życie.

Saldo i rozliczenie miesiąca

Saldo to różnica między tym, co wpłynęło, a tym, co wyszło. Dodatnie oznacza, że coś zostało, ujemne, że wydano więcej, niż było. Samo w sobie nic nie mówi o tym, czy było dobrze, dopóki nie zajrzymy do kategorii, które je ukształtowały.

Rozliczenie miesiąca to krótkie spotkanie z arkuszem, najlepiej w tym samym dniu co miesiąc, na przykład po wypłacie. Zajmuje dwadzieścia, trzydzieści minut. Porównujemy limity z faktycznymi kwotami, zaznaczamy, co się nie zgadza, i bez oceniania zapisujemy jedno zdanie o tym, co zmienimy.

Wiele osób pomija ten krok, bo kojarzy się z rachunkiem sumienia. Tymczasem to właśnie rozliczenie sprawia, że arkusz uczy, a nie tylko zapisuje. Bez niego dane leżą w tabeli, a zwyczaje zostają takie same jak przed pierwszym wpisem.

  • Saldo liczymy na koniec miesiąca, nie w jego trakcie
  • Rozliczenie ma stałą porę, żeby weszło w nawyk
  • Wniosek zapisujemy jednym zdaniem

Wersja drukowana czy cyfrowa

Arkusze mamy w dwóch postaciach i żadna nie jest lepsza z zasady. Wydruk dobrze działa u osób, które lubią pisać ręcznie, i w domach, gdzie budżet omawia się wspólnie przy stole. Widać go, leży na wierzchu i przypomina o sobie.

Wersja cyfrowa wygrywa tam, gdzie sumy mają liczyć się same i gdzie ktoś ma wygodniej z telefonu czy komputera. Układ pól jest identyczny, więc można zacząć na papierze i przenieść się do pliku albo odwrotnie, bez uczenia się wszystkiego od nowa.

Na zajęciach praktycznych pracujemy na obu. Zachęcam, by przez pierwszy miesiąc wybrać jedną formę i trzymać się jej, a dopiero potem oceniać, czy pasuje. Częstsza przyczyna porzucenia budżetu niż zła metoda jest taka, że narzędzie okazało się niewygodne w codziennym użyciu.

Jak zacząć w tym tygodniu

Jesienią łatwo o nowy początek: dłuższe wieczory, powrót do rutyny, rachunki za ogrzewanie na horyzoncie. To dobry moment, żeby usiąść z arkuszem. Proszę zebrać wyciągi z ostatnich dwóch miesięcy i paragony, jakie się zachowały.

Najpierw wpisujemy wpływy, potem stałe zobowiązania, na końcu zmienne wydatki podzielone na kilka kategorii. Nie trzeba ich doprowadzać do idealnej zgodności. Pierwszy arkusz jest szkicem, który poprawimy po miesiącu, gdy zobaczymy realne kwoty.

Jeśli pojęcia nadal wydają się Państwu obce, na konsultacji indywidualnej przejdziemy przez nie na Państwa własnych danych. Z kolei w kursie budżetu domowego arkusze są częścią zajęć i pracujemy na nich wspólnie, krok po kroku, w małej grupie, więc pytania są mile widziane na każdym etapie.

  • Zebrać wyciągi i paragony z dwóch miesięcy
  • Wpisać wpływy i stałe zobowiązania
  • Podzielić zmienne wydatki na kilka kategorii

Cztery pojęcia, czyli kategoria, limit, saldo i rozliczenie, wystarczą, by arkusz budżetowy przestał być zagadką. Nie trzeba ich opanować od razu ani prowadzić zapisów bezbłędnie. Ważniejsze jest, by wracać do nich regularnie i traktować tabelę jako pomoc w spokojnym patrzeniu na własne wydatki. Kto raz przejdzie pełen miesiąc od planu do rozliczenia, zwykle sam widzi, które pole warto zmienić.

buyfyn

buyfyn to szkoła kursów kompetencji finansowych z Suwałk. Uczymy planowania budżetu domowego w małych grupach, prostym językiem i na praktycznych ćwiczeniach.

Dane kontaktowe

Półwiejska 37
61-888 Poznań, Poland
+48 736 915-420
kontakt@buyfyn.net

Godziny otwarcia

Poniedziałek–piątek
9:00–17:00
Sobota
10:00–13:00
Niedziela
Nieczynne